W
przedszkolu mieszkał robotek, Technikoludek mały,
co
uczył dzieci emocji — tych trudnych i tych wspaniałych.
Gdy ktoś był smutny lub zły, robot mówił:
–
T‑t‑t… zatrzymaj się na chwilkę! (dziecko
robi szeroki język za górne zęby i mówi: t‑t‑t)
– Najpierw
język szeroko połóż za górne ząbki,
a
potem powiedz T! T! T!, jakbyś stukał w klocki. (dziecko powtarza: T! T! T!)
Gdy
ktoś się złościł, tupiąc: tup‑tup‑tup, Technikoludek mówił:
–
Zróbmy razem TA – TE – TI – TO – TU! (dziecko powtarza sylaby)
A
kiedy radość w brzuszku robiła tik‑tik‑tik, robot śmiał się głośno:
–
Zróbmy język szeroki, przyklej go tu, wysoko! (dziecko dotyka językiem górnych
zębów)
–
Emocje są jak kolory — każdy ma swój czas.
Gdy
powiesz T‑T‑T, spokój wraca raz‑dwa‑trzy do nas. (dziecko powtarza: t‑t‑t)
A
gdy ktoś komuś pomagał, robot świecił jak gwiazda:
– T
jak Troska, pamiętaj — ona zawsze się opłaca! (dziecko robi szeroki uśmiech)
I
tak w przedszkolu codziennie, wesoło mijał dzień, bo Technikoludek uczył
dzieci:
–
T jak Troska, T jak Tak, T jak To, że warto być dobrym!
A
dzieci powtarzały: TA – TE – TI – TO – TU! (dziecko powtarza sylaby)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz