Bajka terapeutyczna: „Kiedy Kropka znalazła spokój”
W pewnym cichym miasteczku mieszkał mały samochodzik
o imieniu Kropka. Kropka była szybka, błyszcząca i bardzo wrażliwa. Kiedy coś
było za głośne, za szybkie albo za trudne, w jej silniku pojawiało się napięcie.
Czuła wtedy, jakby w środku robiło się ciasno, gorąco i zbyt szybko.
Pewnego dnia Kropka jechała przez miasto, a wszystko
wokół było bardzo intensywne: ludzie mówili głośno, światła migały, a inne
pojazdy trąbiły. Kropka poczuła, że jej silnik zaczyna drżeć.
– O nie… znowu to uczucie – pomyślała. – Chciałabym
przestać, ale nie wiem jak.
Wtedy obok niej zatrzymał się Pan Autobus, duży i
spokojny.
– Widzę, że jest ci trudno – powiedział łagodnie. –
Chcesz, pokażę ci kilka sposobów, które pomagają mi, kiedy czuję napięcie?
Kropka skinęła reflektorkami.
Sposób 1:
„Ciche miejsce”
Pan Autobus zaprowadził Kropkę na mały parking pod
drzewem.
– Kiedy czuję, że jest za dużo wszystkiego, szukam cichego
miejsca. Takiego, gdzie mogę być sam i nic mnie nie goni.
Kropka rozejrzała się. Było tu spokojnie. Liście
poruszały się delikatnie, a powietrze było miękkie.
– To miłe – powiedziała. – Mogę tu chwilę zostać.
Sposób 2: „Miękki oddech”
Pan Autobus usiadł obok.
– Kiedy mój silnik jest zbyt szybki, robię miękki
oddech. Powoli wciągam powietrze… i jeszcze wolniej wypuszczam.
Kropka spróbowała. Wdech… Wydech… Jej silnik zrobił
się trochę lżejszy.
Sposób 3: „Ciężkie koła”
– Czasem pomaga mi też poczuć swoje koła –
powiedział Pan Autobus. – Kiedy stoję mocno na ziemi, czuję się bezpieczniej.
Kropka zatrzymała się, dotknęła oponami trawy. Była
miękka i chłodna. To uczucie było przyjemne.
– Czuję, że stoję naprawdę stabilnie – powiedziała.
Sposób 4: „Przyjemny ruch”
– A kiedy napięcie jest bardzo duże – dodał Pan
Autobus – pomaga mi powolny, powtarzalny ruch. Nie szybka jazda. Tylko
delikatne toczenie się tam i z powrotem.
Kropka spróbowała. Powoli do przodu… Powoli do tyłu…
Jej silnik uspokajał się z każdym ruchem.
Sposób 5: „Mój własny rytm”
– Każdy pojazd ma swój rytm – powiedział Pan
Autobus. – Kiedy znajdziesz swój, poczujesz spokój.
Kropka zamknęła reflektorki. Wsłuchała się w siebie.
Jej rytm był cichy, delikatny, jak małe „mmm…”.
– To mój rytm – powiedziała z dumą. – Mogę go
używać, kiedy jest mi trudno.
Kiedy wróciła do miasta, świat nadal był głośny i
szybki. Ale Kropka już wiedziała, co robić.
Znalazła ciche miejsce. Zrobiła miękki oddech.
Poczuła ciężkie koła. Poruszyła się powoli tam i z powrotem. A potem odnalazła
swój rytm.
I nagle… napięcie zaczęło znikać. Nie od razu. Ale
wystarczająco, żeby poczuć się bezpiecznie.
Pan Autobus uśmiechnął się.
– Widzisz, Kropko? Spokój to nie coś, co trzeba
znaleźć daleko. On jest w tobie. Trzeba tylko wiedzieć, jak do niego wrócić.
Kropka zamrugała reflektorkami. – Teraz już wiem.
Morał
Każdy ma prawo czuć napięcie. A każdy może nauczyć
się sposobów, które pomagają wrócić do spokoju. Powoli. Po swojemu. Bez
pośpiechu.